Kredyt obrotowy dla nowej firmy? Raczej bez szansy.

Życie dość bezwzględnie weryfikuje plany, także te biznesowe które snują młodzi ludzie. Wielu z nich, po szkole średniej lub po studiach marzy się założenie własnej firmy i w niezależności dochodzenie do wielkich pieniędzy. Są przekonani o tym, że w biznesie sprawdzą się doskonale, że mają kapitalne pomysły na biznes. Podstawowy problem to jednak brak kapitału. Wielu z nich myśli w swej naiwności, że jeśli pochwalą się analitykowi w banku swym, jak sądzą, genialnym biznes planem, to bez problemu otrzymają kredyt dla firmy. Ci z nich, którzy tak myślą, bardzo się mylą i lepiej byłoby dla nich, żeby sobie zdali z tego sprawę zanim firmę założą. Banku tak naprawdę nie interesuje jakość biznes planu gdy chodzi o kredyt obrotowy. Bank interesuje natomiast zdolność kredytowa a takiej nie posiadają osoby które dopiero zakładają firmę i nie posiadają majątku na którym taki kredyt bank mógłby zabezpieczyć. Podobnie gdy taka osoba chciałaby się ubiegać o kredyt hipoteczny na firmę. Łatwiej taki uzyskać pracownikowi firmy który po kilku miesiącach otrzymał umowę o pracę na czas nieokreślony, niż właścicielowi nowej firmy z takimże stażem kilkumiesięcznym.

A leasing samochodu albo innych przedmiotów niezbędnych w prowadzeniu firmy? I tu też problem dla nowych przedsiębiorców, tu też trzeba się wykazać dochodami i nie wystarczy to, że przedmiot leasingu pozostaje własnością firmy leasingowej. Każdy więc młody człowiek marzący o własnej firmie powinien uświadomić sobie omówione ograniczenia w możliwościach kredytowanego finansowania. I albo na jakiś czas zatrudnić się w zakładzie pracy aby odłożyć środki finansowe i firmę zakładać dopiero po zgromadzeniu niezbędnych własnych funduszy, albo też starać się równolegle rozkręcać biznes stopniowo. No, jeszcze wchodzą w grę pożyczki zabezpieczone od prywatnych inwestorów oczywiście pod warunkiem że ktoś ma własną nieruchomość i że znajdzie takowego inwestora i dogada się co do kosztu takiej pożyczki.

Stwierdzając wprost, czy nowa firma, przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą dwa, trzy miesiące albo nawet już pół roku ma szanse na kredyt dla firmy? Wygląda na to, że chyba jednak nie, tym bardziej nie jeżeli nie zaoferuje bankowi wartościowego zabezpieczenia w postaci najlepiej nieruchomości (nie wiem czy zastaw np. na samochodzie wchodzi w grę). Przejrzałem wiele for dyskusyjnych i także blogów. Wiele krytyki pod adresem Idea Banku i jego oferty kredytu niby to dla nowych firm i bez zabezpieczenia. To nieprawda – piszą osoby które jako nowe firmy starały się kredyt w Idea Banku. Muszę w tym miejscu napisać, że sam nie wierzyłem w takie cuda gdy zapoznałem się z ofertą tego kredytu. przecież udzielenie kredytu komuś kto prowadzi firmę od dwóch miesięcy bo jemu się wydaje że ma super pomysł i strategię na kwitnący biznes, to zbyt duże ryzyko dla banku. Ileż to takich firm nie przetrwa roku nawet…