Do małych firm: nie podawajcie nr konta firmowego na stronie www!

W internecie poprzez wyszukiwarkę Google można wykosić mnóstwo firm (w tym właśnie małych też) które na stronie internetowej podają swój nr firmowego konta bankowego. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce np. „Firma handlowa nr konta” albo „Przedsiębiorstwo nr konta” albo „Usługi nr konta” itp.

Ściągnąwszy dane firmy i nr konta bankowego i załatwiwszy sobie tzw. słupa, można sporą liczbę pozwów ze zmyślonymi roszczeniami (z fikcyjnymi fakturami) powysyłać do sądu. Tak mniej więcej pod koniec maja na przykład, żeby nakaz zapłaty listonosz próbował doręczyć gdy właściciel będzie na urlopie… a wybrać zwłaszcza te firmy, które mają martwy czy tam ogórkowy sezon w lecie.

Nakaz zapłaty wraca dwukrotnie awizowany, słup uzyskuje klauzulę wykonalności i do komornika kieruje (znaczy się formalnie on a w rzeczywistości raczej „mózg” czyli faktyczny sprawca).

OK, właściciel firmy jest już w firmie i szybko reaguje na informację o wszczęciu postępowania egzekucyjnego tylko że z podanego przez słupa konta już mógł komornik ściągnąć pieniądze i przekazać słupowi. Co? No nie musiał tego konta szukać poprzez OGNIVO, ZUS i US tylko od razu zajął i wraz z informacją o wszczęciu egzekucji przeciwko Tobie wysłał Ci też odpis zajęcia konta które podajesz na www.

Sytuacja prawna tak poszkodowanego wydaje i się nawet trudniejsza cywilnie niż w przypadku na przykład nakazu zapłaty wydanego na podstawie umowy z podrobionym podpisem ponieważ w hipotetycznej sytuacji sygnalizowanej tu przeze mnie sprawca nie musi podrabiać podpisu żeby otrzymać z sądu nakaz zapłaty.

Czy takie przekręty są realnie wykonalne? Myślę że tak, w niemałym odsetku przypadków. Znajomy z racji zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej – windykacji, wysłał wiele cesji zwrotnych do klientów i ze 30-40% powróciło po dwukrotnym awizowaniu.

Usuń nr konta ze strony www! Nic Ci to nie daje, nie zwiększa zaufania (może zwiększałoby 20 lat temu) a możesz przez to zbankrutować.